Pokazywanie postów oznaczonych etykietą viola silvestris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą viola silvestris. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 sierpnia 2012

FIOŁKI :)












 Fiołkowej  kolekcji  ciąg  dalszy :)
 Tym razem komplet  z motywem fiołków wykonany na życzenie.
Przyznam się, że mam chwilowo dosyć tego motywu i dlatego  następny wisior będzie już z zupełnie innej bajki :)

wtorek, 1 maja 2012

ZAPACH FIOŁKÓW bis








Za co kocham wiosnę ? między innymi za fiołki i konwalie :))
Komplet  złożony z naszyjnika i  bransoletki (zdjęcia bransoletki w  następnym poście) wykonany  na życzenie Pani Ewy.  Miał być taki sam jak pierwowzór, ale  trochę go  zmieniłam.
 Srebro ma w sobie jednak magię i to  wielką :))
 Tym razem zrobiłam łańcuszek z pięknych  fasetowanych  ametystów, który można nosić oddzielnie - i już sam łańcuszek  jest piękną i delikatna ozdobą.

wtorek, 13 lipca 2010

TROCHĘ ZALEGŁOŚCI











Dzisiaj nie będę smęcić, bo zupełnie nie mam czasu, ale żebyscie nie mysleli, że się obijam i nic nie robię więc pokazuję kilka nowosci i trochę powtórek z zamówień. Pierwsze kolczyki od góry z perłami w wersji 1/2 i 1. Ciekawa jestem które bardziej się Wam podobają? Dla mnie pierwsza wersja z chalcedonem jest w wersji young a druga w wersji young... inaczej-czyli dla dorosłych dziewczyn :D
Pozdrawiam upaaaalnie :)

środa, 19 maja 2010

SREBRNE MAGNOLIE







Na początku były sliczne brioletki chalcedonu w kolorze delikatnego pudrowego różu. A potem główkowanie jaki model kolczyków wybrać aby nie "przesłodzić" i przede wszyskim skupić uwagę i podkreslić piękno chalcedonu. I tak powstały Srebrne magnolie. Pomysł pojawił się obejrzeniu zdjęcia kwitnącej magnolii wykonanym przez mojego kolegę Pawła w NYC, pozdrawiam Cię serdecznie Pawelku :o)
Drugie kolczyki hmmmm to chyba najbardziej himeryczne kolczyki jakie wykonałam. Przede wszytskim zastanawiałam się czy je w ogóle pokazywać. Potem nie mogłam zrobić przyzwoitych fotek, zresztą te które są, w mojej opinii są fatalne. Poza tym w tych kolczykach złamałam przyjęte kanony. Takie pomieszanie z poplątaniem; odrobina secesji i orientu. Kształt bazy -lekko orientalny, motywy kwiatów (kalie, irysy) nawiązujące odrobinę do sesesji. Nie ukrywam, że nie jestem z nich zadowolona. Zdobią je za to sliczne briolety mistic tanzanit blue kwarc. I na koniec kolejna bransoletka z łańcuszkami z kuleczek i przestrzennym rombem wykonana specjalnie dla Galerii Olissima - "młodej" ale bardzo klimatycznej i o wysokim poziomie artystycznym wystawianej tam bizuterii, z którą wlasnie rozpoczęłam współpracę. Pozdrawiam cieplutko Olę -dobrego ducha Olissimy :o)

sobota, 8 maja 2010

VIOLA SILVESTRIS - BRANSOLETA







Prezentowana bransoleta to kolejny przedmiot z "fiołkowej" kolekcji. Centralny element w postaci owalnej pastylki na której umiesciłam na awersie: listek z fiołkiem, zas na rewersie sam listek. Bransoletka moze stanowić komplet z kolczykami. To moja pierwsza przestrzenna forma z użyciem korka :)
Bardzo mi się to spodobało, chociaż nie ukrywam trochę obawiałam się jak zachowa się srebro w procesie wypalania. Na szczęcie wyszło całkiem niezle, chociaż ku mojemu zaskoczeniu zamiast zmniejszyć objętosć(7-9%) co jest normą w AC, to korek w czasie wypalania rozpręzył się i zwiększył nieznacznie objętosć elementu. Cóż człowiek uczy się całe życie :o)
Bransoletkę ozdobiłam pięknymi brioletami ametystu w dwóch odcieniach, cytrynu, oponkami peridotu, fluorytu itd. oraz perłami slodkowodnymi i perłami Keishi. Bransoletka wykonana jest z 8 fantazyjnie zaplecionych łańcuszków złożonych z maleńkich (2mm) srebrnych kuleczek. Pierwotnie miało to wyglądać zupełnie inaczej. Nauczyłam się oryginalnej i ciekawej japońskiej techniki z XVI wieku - Kumihimo czyli technika wyplatania ozdobnych sznurów i tasm. Zamysł był własnie taki zeby zamiast tego warkocza z 4 częsci zrobic okrągły sznur ze srebrnych kuleczek. Jednak chyba jeszcze muszę Kumihimo poćwiczyć - na tasiemkach, sznurkach wychodzi mi idealnie, ale niestety gdy w grę wchodzą malenkie, przesuwające się i mimo wszystko sztywne sznury z kuleczkami okazało się to nie do przeskoczenia. Ale praktyka czyni mistrza więc nie poddaję się i bedę walczyć z kuleczkami:o) Narazie muszę się zadowolic warkoczem. Przydaje się znajomosć makramy czyli warkocze z dowolnej ilosci i ozdobne węzły, które z upodobaniem trenowałam będąc niespokojnym dziecięciem :o)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...