


Kiedy zaczynałam pracę nad tymi kolczykami nie przypuszczałam, że ich wykonanie pochłonie tyle czasu. Wszystko zaczęło się od sztyftów z karneolem, które bardzo mi się spodobały i które niejako narzuciły wygląd tych kolczyków. Wycięcie, oszlifowanie i zamocowanie kilkudzisięciu kółeczek o srednicy 2mm zajęło mi około 5 godzin, o całosci nie wspomnę :)
Efekt końcowy jest ciekawy, ciepła barwa karneolu pięknie współgra z zaoksydowanymi i wypolerowanymi do białego srebra elementami w kształcie łzy.
Praca nad nowymi projektami pozwala mi nie denerwować się i nie martwić maturą mojej młodszej córki Oli. We wtorek polski.... Będzie dobrze, musi być :o)