W dziedzinie wianków zbyt wiele wymyśleć się już nie da, ale zawsze warto próbować :)
W ich tworzeniu moimi niekwestionowanymi autorytetami są:
Laboratorium Flory , której wianki świąteczne od kilku lat wzbudzają mój zachwyt
Minidecco oraz Tulka.
Trzy odmienne style, ale wszystkie łączy jedno - SĄ PIĘKNE :)
Moje lawendowe trio zrobiłam na bazie podkładów z wikliny, którą pokryłam białą farbą w sprayu. Do lawendy właśnie bielone podkłady pasują mi najbardziej.
Dwa z nich to prezenty, trzeci znalazł już swoje miejsce w salonie pod kinkietem :)
Wianek z oliwkową kokardą przeznaczony jest dla M. która ma słabość do tego koloru :)
Wianek z kwiatkami w kolorze mięty jest dla Kasi - takie kolory wybrała sobie moja pierworodna :)
Jako, że są to moje pierwsze w życiu wianki (wcześniej popełniłam tylko dwa stroiki na świece) proszę o wyrozumiałość i łagodne traktowanie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wianek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wianek. Pokaż wszystkie posty
sobota, 11 sierpnia 2012
niedziela, 20 maja 2012
Marzenia duże i małe
Dzisiaj coś zupełnie innego niż dotychczas :)
Odkąd pamiętam, zawsze układałam przeróżne kompozycje kwiatowe ze świeżych bądź zasuszonych kwiatów, już w podstawówce interesowałam się ikebaną i florystyką. W moim domu pełno jest zasuszonych róż, hortensji, lawendy etc. Moim marzeniem było posiadanie własnej kwiaciarni - marzenie, które prawdopodobnie nigdy się nie spełni. Może dlatego w moich pracach ze srebra w 90 % są motywy kwiatowe :)
Teraz postanowiłam zająć się tym odrobinę poważniej i zaopatrzyłam się w niezbędne akcesoria począwszy od pistoletu do kleju po podkłady z wikliny, słomy, brzozy etc. Przyznam się Wam, że dawno nie miałam takiej frajdy z tego co robię :)))
Jako, że w naszym domu jest pełno świec, więc na pierwszy ogień poszły stroiki na świeczniki. Stroiki w podobnej , bardzo stonowanej kolorystyce i z podobnych materiałów - powód jest bardzo prozaiczny - dopiero wyszukuję i kompletuję ładne elementy florystyczne :))
Jeden ze stroików otacza grubą świecę i stoi sobie na stole, zaś drugi jest przeznaczony do wysokiego, stylowego świecznika.
Oczywiście to nie oznacza, że nie będzie już biżuterii , wręcz przeciwnie ,właśnie pracuję na nowym wisiorem z krystalicznym ametystem zawieszonym na sznurze wykonanym w technice Kumihimo :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















