Jest w nim kawał mojego serducha, skupia w sobie pozytywną energię, ciepło, serdeczność, same dobre uczucia, poza tym wywołuje uśmiech i przyciąga wzrok :)
Zdjęcia na ekspozytorze dają złudne wrażenie, że wisior jest krótki, blisko szyi. W rzeczywistości jest inaczej- jest długi, ma ponad 80 cm długości, a zdjęcia zrobione są w celu pokazania jak się mój wenecki sen prezentuje :)
W centrum umieściłam plaster agatu w cudnym morskim kolorze, swoje miejsce znalazły też amazonity i ametyst. Wisior zawieszony na pęku sznurków jubilerskich w kolorach idealnie współgrających z wisiorem.
Wiem, wiem jestem zakręcona na punkcie takich właśnie kolorów, Ci którzy zaglądają do mnie dłużej wiedzą o tym :)))
Jako, że miałam problem z wybraniem zdjęć -zasypię Was sporą dawką :)

















































