sobota, 9 października 2010

WITAM PO DŁUGIEJ PRZERWIE












spowodowanej różnymi zawirowaniami w moim życiu. Na szczęscie powoli wszystko wraca do normy i zaczynam pracować nad moimi "sreberkami" :)
Nadrabiam zaległosci blogowe - widzę że dużo się zmieniło, pojawiło się na Waszych blogach wiele pięknych prac, mam nadzieję że uda mi się wszystkie zaprzyjażnione koleżanki odwiedzić :)
Trzy projekty - wszytskie z labradorytami - dwa dla zwolenniczek prostych form i jedna "kwiatowa" do której mam wielki sentyment pomimo, że jest tam kilka drobiazgów które teraz bym zmieniła - niestety- too late :)
Wisior w stylu Art deco z fantastycznym labradorytem o nietypowej labradoryzacji, której niestety nie udało mi się uchwycić na zdjęciach, wykonany dla M. bardzo bliskiej mi osoby, która lubi własnie takie proste formy. Pozdrawiam cieplutko i dziękuję z całego serca za wszystko :*
Drugi naszyjnik w którym główną rolę gra przepiękny okaz labradorytu o silnej zielono-niebieskiej labradoryzacji i naturalne perły słodkowodne w cudownym morskim kolorze idealnie wspołgrającym z barwa labradorytu. Srebro o dyskretnej i delikatnej fakturze.
Trzeci wisior- z motywem kwiatowym i cudnie mieniącym się labradorytem.
Sposób zamontowania obroży inspirowany pracą Jewerlygal prezentowaną na JL. http://www.jewelrylessons.com/gallery/all-glitters-0

niedziela, 29 sierpnia 2010

POŻEGNANIE LATA






Kolejna odsłona mojej ulubionej (i jak się okazało nie tylko mojej :)) bransoletki z pastylką i łańcuszkiem ze srebrnych kuleczek, która z racji pastelowych, ciepłych kolorów jest takim symbolicznym pożegnaniem lata. Tym razem z motywem florystycznym ozdobionym cyrkoniami. Brioletki ametystu, topazu błękitnego, różowego, cytrynu i zielonego onyksu, perełki itd. Zastanawiałam się czy ją pokazać na blogu, ale uznałam, że dosc dawno jej nie wykonywałam i jest trochę inna od pierwowzoru.

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

UROK STARYCH KORONEK










Dzisiaj króciutko, przedwyjazdowo.
Niewiele jest osób nie lubiących tzw. przedmiotów z duszą. Przedmiotów, które mają swoją historię, które częto wiążą się z bliskimi nam ludzmi, które przechwujemy z pietyzmem i oglądamy usmiechając się. Ja je uwielbiam i mam ich sporo. Antyki, stare zegary, fotografie, stare koronki itp. Dzisiaj przedstawiam moją zabawę z... koronkami- czyli koronkową robotę :D
Juz kilkakrotnie chciałam przeniesc fakturę koronki na srebro, ale niestety bezskutecznie, aż teraz pojawiła się w koncu taka możliwosć.
Róg obfitosci (Horn of plenty)- to pomysł, który chciałam już dawno zrealizować, ale z różnych powodów powstał dopiero teraz. Naszyjnik w kształcie rożka z piękną fakturą rodem z babcinych koronek i "wysypujące" się niczym cukierki cudownie mieniące się feerią barw labardoryty (spektrolit) i perełki słodkowodne. Pięknie układa się na dekolcie tworząc zwartą kaskadę.
Do kompletu delikatne, lekkie kolczyki w dwóch wariantach.

Wariant drugi wykonałam dla Eleny z najlepszymi życzeniami urodzinowymi :)
Eleno wszytskiego co w życiu najlepsze i najpiękniejsze, spełnienia marzeń i wszytskiego naj, naj :)

Bransoletka z elementem wykonanym pastą AC i ozdobioną również koronkowym motywem. Zastanawiałam jakie minerały będą pasowały do tej bransoletki. Wybrałam koral fossil, który tez ma trochę koronkową strukturę i perły w kolorze starego złota. I powstała stylizowana na starą bransoletka.

wtorek, 10 sierpnia 2010

W MIĘDZYCZASIE






Dwa wisiory, które powstały w tzw. międzyczasie pracy nad... czyms innym -czym jestem już trochę zniechęcona i bezsilna, ale jednoczesnie wiem, że wszystko jest trudne zanim nie stanie się proste. W ramach odstresowania i pocieszenia powstały wisory z pięknym kaboszonem turkusu i kamienia księżycowego. Niestety nie udało mi się uchwycić pięknej iluminacji Moonstone. Chyba czas na krótki choćby urlop, jestem zmęczona i potrzebuję odpoczynku -nic mi nie wychodzi nawet porządnych fotek nie mogę zrobić :(

wtorek, 3 sierpnia 2010

ZMIERZCH NAD JEZIOREM










Z tęsknoty za odpoczynkiem (jakimkolwiek) najchętniej nad jeziorem powstał kolejny przestrzenny wisior z motywem florystycznym charakterystycznym dla naszych mazurskich jezior. Mam ostatnio dziwną skłonność do wykonywania podobnych przedmiotów :) Wisior formą i kształtem przypomina Tajemniczy ogród, ale wyjaśniam, że własnie pracuję na nowym projektem, zupełnie odmiennym od ostatnich- projektem który strasznie mnie denerwuje, bo nie mogę przebrnąc przez pewien element - drobny, ale szalenie istotny dla całego pomysłu. Kamień księżycowy z racji nazwy kojarzy się ze zmierzchem, ale niebieska iluminacja moze tu symbolizować taflę wody pokrytej liliami wodnymi, sitowiem, pałkami itp.

czwartek, 22 lipca 2010

TAJEMNICZY OGRÓD







Wisior który prezentuję, to mój kolejny przestrzenny projekt (a wszytsko przez Silverflower - tak mnie zachwycają jej przestrzenne projekty:D) trochę czasu i nerwów mnie kosztował i tak własciwie to przed zabraniem się do pracy miałam jakies mgliste wyobrażenie tego projektu i powstał spontanicznie :) Moim marzeniem było nadanie mu lekkosci i wrazenia jakby wiatr poruszał liscmi i układał je w zgodnie z kierunkiem wiatru. I chyba udało mi się ten efekt osiągnąc, skoro 2 osoby na JL miało dokladnie takie samo odczucie :)
Kiedy przeczytałam te komentarze, byłam poprostu dumna i szczęsliwa :o)
To obok fiolków i bzu zdecydowanie mój ulubiony wisior.
Jak zwykle nie mogę się zdecydować na czym go zawiesić, bo wygląda dobrze i na srebrnej obroży i łańcuszku i grubym rzemieniu. Nazwałam go TAJEMNICZY OGRÓD ponieważ skrywa skarb w postaci labradorytu o cudownej różowo-złotej labradoryzacji:)

sobota, 17 lipca 2010

KOLORY LATA







Lato w pełni, upały dają nam się we znaki. Ja niestety bardzo zle znoszę upały i w takie dni jak dzisiaj, wolę zostać w domu albo gdzies w cieniu nad wodą. Z przyczyn ode mnie niezależnych zmuszona byłam wybrać to pierwsze i to co pokazuję to efekt, upalnego dnia. Kolory lata - bransoletka w pastelowych kolorach idealna na lato (i nie tylko :o)) której centralnym elementem jest ażurowa kula wykonana z AC. Kula jest dosć duża ponad 2 cm srednicy, w ogóle bransoletka jest dosć masywna i dlatego zdecydowałam się na minerały o jasnych, pastelowych barwach(amazonit, opal brazylijski, kryształ górski i perły) żeby nadać jej lekkosci.
Naszyjnik z muszlą paua- juz dawno się do niego przymierzałam, ale jakos nie miałam pomysłu. Muszla sama w sobie jest bardzo efektowana i przyciągająca wzrok, więc zeby uniknąć efektu "przeładowania" dodałam tylko lekko fakturowane miseczki i okręg, które zaoksydowałam na tęczowo. Naszyjnk jest długi, prawie 80 cm i konczy się ( przynajmniej mi :)) poniżej splotu słoneczego. Fantastycznie wygląda do białej lnianej czy innej zwiewnej letniej sukienki.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...